czytaj dalej

Newsy » W mediach

04-04-2013

Wicemistrz Polski przegrał z ostatnim zespołem ekstraklasy

Mecz rozpoczął się dla gości znakomicie. Bielszczanie już w 11. minucie objęli prowadzenie po dobrze wykonanym przez Marka Sokołowskiego rzucie karnym. Minutę wcześniej jego uderzenie zablokował ręką w polu karnym Piotr Stawarczyk. Gdy sędzia Paweł Gil podyktował jedenastkę, wściekły obrońca Ruchu zrugał arbitra (za co został ukarany żółtą kartką), ale sędzia nie popełnił błędu. - Karny nam się należał. Nie ma co do tego wątpliwości - podkreślał uradowany strzelec gola.

Odwaga Michniewicza
Bielszczanie byli bardzo ofensywnie ustawieni. Poprzedni szkoleniowcy (Kasperczyk, Sasal, Kubicki) preferowali system gry z dwoma defensywnymi pomocnikami w środku. Czesław Michniewicz wolał wstawić do "jedenastki" Adama Deję niż Michala Pitera-Bučko. Doskonale zdawał sobie sprawę, że to może być dla jego podopiecznych mecz ostatniej szansy.
- Nie gonimy tylko Ruchu, ale również Widzew i Pogoń - podkreślał przed meczem Robert Demjan.
Słowak jeszcze nigdy w karierze nie był tak skuteczny. Wczoraj zdobył swoją 9. i 10. bramkę w sezonie, a 5. i 6. na wiosnę! Obrońcy Ruchu często nie potrafili sobie z nim poradzić.

Koszmarny błąd Lewińskiego
Wicemistrzowie Polski zagrali bez zawieszonego przez Komisję Ligi Marcina Baszczyńskiego (kara za uderzenie łokciem w poprzednim meczu Arkadiusza Woźniaka z Zagłębia Lubin). Na środku obrony zastąpił go Arkadiusz Lewiński, który wiosną grał jako defensywny pomocnik. Spisywał się jednak tak jak Baszczyński we wcześniejszych meczach, czyli bardzo przeciętnie. I to też tylko do 90. minuty, wtedy bowiem popełnił kuriozalny błąd - będąc najbliżej własnej bramki nagle... podał piłkę Demjanowi, który spokojnie ustalił wynik na 3:1 dla gości.
Najbardziej aktywny w drużynie Ruchu był Marek Zieńczuk. Doświadczony pomocnik w pierwszej połowie trzykrotnie strzelał, ale za każdym razem piłkę po jego uderzeniach łapał znakomicie dysponowany Richard Zajac. Dopiero w ostatnich minutach Zieńczuk głową skierował piłkę do siatki.
Trener Jacek Zieliński próbował reagować na wydarzenia - od razu po stracie drugiego gola wprowadził napastnika Grzegorza Kuświka. Obraz gry nie uległ jednak zmianie.

Złe przeczucia
A jeszcze w czwartek szef Ruchu Dariusz Smagorowicz mówił nam, że ma dobre przeczucia. Stawiał, że Maciej Jankowski chociaż raz trafi do siatki. Napastnik znowu jednak rozegrał mierny mecz. Rzadko dochodził do sytuacji podbramkowych, a gdy już mu się to udawało, wybierał złe rozwiązania.
Niebiescy po raz pierwszy w historii przegrali w ekstraklasie z drużyną z Bielska-Białej i wciąż nie mogą być pewni utrzymania w lidze.
Przed tym spotkaniem Ruch miał 10 punktów przewagi nad bielszczanami. Teraz zmalała ona do 7. Tyle samo Góralom brakuje do Pogoni Szczecin, ale Portowcy dopiero rozegrają mecz 21. kolejki z Jagiellonią.

Wypowiedzi trenerów:

Jacek Zieliński (trener Ruchu):
Przegraliśmy bardzo ważny mecz i to w złym stylu. Sam zastanawiam się, co się stało. Od spotkania z Zagłębiem Lubin minęły zaledwie cztery dni, a zespół wyglądał całkiem inaczej. Wprowadziłem w miejsce Łukasza Janoszki Jakuba Smektałę. On dał dobrą zmianę w meczu w Lubinie, gdzie strzelił gola. Na środku obrony od początku postawiłem na duet Stawarczyk - Lewiński i to ustawienie nie wypaliło. Czy słyszałem okrzyki z trybun "Zmiana trenera"? Kiedy słyszy się takie słowa, to jest mi przykro, ale nie dziwię się rozgoryczeniu fanów. Płacą za bilety i mają prawo wyrazić swoją opinię.

Czesław Michniewicz (trener Podbeskidzia): Mówi się, że po tlen jeździ się nad morze albo w góry, ale my szukaliśmy go w Chorzowie i trochę go znaleźliśmy. To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Zdobyliśmy trzy bramki na wyjeździe. Mieliśmy kilka składnych i szybkich akcji. Znowu trafił Robert Demjan. To zawodnik, który jest gwiazdą całej ligi. Straciliśmy jednak bramkę, która może trafić spokojnie do konkursu na pięć najgłupszych goli. Z powodu śniegu trenowaliśmy ostatnio bardziej jak siatkarze, na hali. Za dawnych czasów w Wyścigu Pokoju kolarz z Mongolii zawsze przyjeżdżał za peletonem, ale dla nas jest szansa, że będziemy gonić ten peleton.

« powrót

 

Cytat Tygodnia

‘’Porażka jest gorsza od śmierci bo trzeba się po niej obudzić"

Czeslaw Michniewicz on Facebook
Galeria